Bukmacher Fortuna przygotował darmowe 20 PLN. Sprawdź i odbierz bonus!
Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

Real w tarapatach

Publicystyka kamilwlazlo @02.11.2017 | Przeczytano 211 razy

Real w tarapatach
Źródło: RTE

„Królewscy” w lidze hiszpańskiej tracą do lidera osiem punktów, wczoraj na Wembley zostali upokorzeni przez Tottenham. Spurs obnażyli słabości obrońcy tytułu i w pełni zasłużenie wygrali. Tak bezradnie grającego Realu pod wodzą Zidane’a nie widziałem.  Czy to już kryzys czy jedynie wypadkowa kilku czynników? ​

Real apatyczny, bezradny, stłamszony, grający bez pomysłu – taki obraz utkwił mi w pamięci po ostatnim gwizdku sędziego. Mecz, który miał być galaktycznym pojedynkiem nie zawiódł, ale czy ktokolwiek spodziewał się takiego wyniku? Pomimo, że w lidze podopieczni Zidane’a notorycznie tracą punkty to było spotkanie w Lidze Mistrzów, czyli rozgrywkach w których Ronaldo i spółka czują się jak u siebie w domu. Jednak wczoraj zostali rozjechani przez zespół Mauricio Pochettino.

Po każdym nieudanym meczu w tym sezonie Zinedine Zidane emanował spokojem i podkreślał, że jego drużyna zagrała dobrze, ale czegoś zabrakło. Raz skuteczności, raz koncentracji, a w innym po prostu intensywności . Słowo „intensywność” to w grze Realu przyczyna wielu niepowodzeń. W obecnej, futbolowej rzeczywistości wynik spotkania w pierwszej kolejności jest definiowany przez poziom intensywności. W meczach „Królewskich” ten poziom jest niski. Akcje są schematyczne, piłka przemieszcza się w wolnym tempie, a zawodnicy nie są agresywni. Z czego to wynika? Z zadowolenia, przekonania, że prędzej niż później rywal i tak popełni błąd a my go wykorzystamy?

W tym sezonie Real ma problemy ze skutecznością. „Królewscy” strzelili 29 bramek we wszystkich rozgrywkach, dla porównania w analogicznym punkcie poprzedniej kampanii mieli na koncie aż 59 trafień. Ogromna dysproporcja!  Ronaldo i Benzema są bez formy, z kolei Bale nadal jest niezdolny do gry z powodu kontuzji. Siła rażenia Realu jest uboga. Po odejściu Moraty, Mariano Diaza w kadrze pozostało dwóch nominalnych środkowych napastników: Benzema i Borja Mayoral. 

Kolejnym zmartwieniem trenera Los Blancos jest postawa defensywy. Real tylko w czterech spotkaniach zachował czyste konto. Problemy zdrowotne Carvajala sprawiły, że z konieczności szansę otrzymał wychowanek Achraf Hakimi. 18-latek w większości spotkań gra przyzwoicie, jednak nie gwarantuje takiej jakości jak reprezentant Hiszpanii.  Po za tym w planie taktycznym Zidane’a boczne sektory boiska są zarezerwowana dla skrajnych obrońców. We wczorajszym meczu ani Achraf, ani Marcelo nie posłali dokładnej centry, a w poprzednim sezonie dośrodkowania i bramki strzelane głową były jedną z broni w arsenale „Królewskich”. Środek defensywy także nie prezentuje się zgodnie z oczekiwaniami. Ramos i Varane w tym sezonie popełnili  wiele błędów. Dodatkowo Francuz ponownie zmaga się z kontuzją. Przy tak dużych problemach Zidane’a warto zastanowić się czy decyzja o nieprzedłużeniu umowy z Pepe nie była pomyłką Florentino Pereza.

Real jest w kryzysie. Na obecną sytuację złożyło się wiele aspektów. Trener Realu ma teraz nie lada ból głowy. Awans do 1/8 finału LM jest niemal pewny, natomiast w lidze „Królewscy” muszą rozpocząć pogoń za FC Barceloną. Z taką grą będzie o to niezwykle trudno. Teraz przed mistrzami Hiszpanii mecz z Las Palmas, a po przerwie reprezentację starcie z również mającym problemy Atletico. 


Źródło: Własne

Tagi: Real Madryt, Zinedine Zidane

Powiązane artykuły
Zobacz także

Komentarze (10 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 04.11.2017, 10:51, #1 Arturro [188.146.105.***]
SREAL, tak trzymać. Bravo wy, madryckie białe prześcieradła :)
dodano: 02.11.2017, 10:50, #2 czarodziej
I tu jest różnica między Ronaldo a Messim. Barcelona prezentuje się bez nich podobnie w tej chwili, ale Ronaldo siedzi na du*ie, a Messi robi różnicę.
dodano: 02.11.2017, 11:00, #3 Alive [109.206.210.***]
Różnica jest taka że Ronaldo jest bez formy, a Messi w wybornej :)
dodano: 02.11.2017, 13:06, #4 czarodziej
Różnica jest taka, że Ronaldo strzela dużo jak mu koledzy podają na pusta, a Messi sobie sam akcje wypracowuje. Dlatego też Real bez formy = Ronaldo bez formy. Taki piłkarz nie powinien dostawać Złotej Piłki jeśli jedyne jego osiągnięcie to walenie bramek ze znakomitych podań kolegów. A jeśli nie idzie to piłkarza nie ma.
dodano: 03.11.2017, 04:56, #5 CR 007 Golazo
Tak było też na początku poprzedniego sezonu .Chociaż Ronaldo zakończył go niesamowicie i tak nie chcecie tego docenić.
dodano: 03.11.2017, 11:46, #6 czarodziej
Zakończył go niesamowicie, bo koledzy grali niesamowicie. W lidze zrobili za niego robotę.
dodano: 03.11.2017, 21:29, #7 Realista
Ronaldo, długo, długo nic - Rasiak - lessi
dodano: 02.11.2017, 21:15, #8 Arturro [188.146.103.***]
Penaldo i białe prześcieradła się skończyły :) Karma wraca za pychę. Prawda jest taka, że Penaldo ponad połowę goli zdobył napie_dalając na siłę, głównie z 11 metrów, taki z niego "miszcz". Nie wiem, jak można było tej parówie przyznać złotą piłkę za 2017 r., który się jeszcze nie skończył, a od kilku tygodni ten "zjep" gra piach co widać po jego snajperskich wyczynach w La Liga.
dodano: 03.11.2017, 06:05, #9 Realista

Arturro napisał:

Nie wiem, jak można było tej parówie przyznać złotą piłkę za 2017 r., który się jeszcze nie skończył,


To zdanie idealnie odzwierciedla poziom twojego upośledzenia.
dodano: 02.11.2017, 22:52, #10 Dadipr
Oj pójdziesz na dywan do Pereza.
R E K L A M A
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.