Bukmacher Fortuna przygotował darmowe 20 PLN. Sprawdź i odbierz bonus!
Deportivo Alavés Athletic Bilbao Atlético Madryt FC Barcelona Celta Vigo Deportivo La Coruña Eibar Espanyol Getafe Girona Las Palmas Leganés Levante Málaga Real Betis Real Madryt Real Sociedad Sevilla Valencia Villarreal

Siedem objawów kryzysu w Realu Madryt

Real Madryt Cezary Kawecki @18.10.2017 | Przeczytano 578 razy

Siedem objawów kryzysu w Realu Madryt
Źródło: sport.es

Podopieczni Zinedine'a Zidane'a weszli w ten sezon z większym bólem, niż chwała i w porównaniu z początkiem ubiegłej kampanii, ich wyniki nie są takie, jakich by oczekiwali.

Niezbyt udany początek tego sezonu wywołał wśród kibiców Królewskich lekkie obawy. Głównymi czynnikami, które z tym się kojarzą to słaba skuteczność, niezbyt dobra postawa w defensywie, nieprzerwane kontuzje oraz zawieszenia. Hiszpańska prasa wyszczególniła siedem powód, które argumentują lekki kryzys panujących mistrzów Hiszpanii.


1. Luki w ataku. Królewscy obecnie mają 14 goli mniej, niż na tym samym etapie poprzedniego sezonu (29 do 43). Ponadto wszystkich trafienia zostały rozdystrybuowany tylko na 11 zawodników, zaś przed rokiem było ich aż 17. Jedynym, który poprawił swój dorobek jest Cristiano Ronaldo, którego sześć goli jest lepszym wynikiem, niż cztery przed dwunastoma miesiącami. Brak skuteczności Portugalczyka z pewnością wpłynął na dotychczasowe wyniki. Wydaje się, że odejście Alvaro Moraty wywołało więcej szkód, niż oczekiwano, a jego następca, Borja Mayoral nie spełnia nadziei.

2. Brak formy Marcelo. Brazylijczyk nie przeżywa obecnie swojego najlepszego okresu w karierze, a we wczorajszym meczu z Tottenhamem nie był nawet bliski swojego optymalnego poziomu. Lewe skrzydło było dla graczy z Londynu niemal wolne i często na tej pozycji musiał grać Sergio Ramos. W ataku Marcelo nie dał również niczego nowego, z czego jest najbardziej kojarzony.

3. Karim Benzema. Nazywanie go ,,nowoczesnym" napastnikiem sprawia, że jego częste niepowodzenia kończą się wybaczeniem. Niemniej jednak, mecz z Tottenhamem był kolejnym, w którym Real nie strzelił więcej goli z powodu błędów francuskiego napastnika przed bramką rywala. Fani zaczynają wyśmiewać się z jego dyspozycji, a byli piłkarze, tacy jak Gary Lineker, zaczynają nazywać do ,,przereklamowanym" napastnikiem.

4. Zaniknięcie syndromu Bernabeu. W XXI wieku Real Madryt nigdy nie miał tylu problemów na własnym stadionie, co obecnie (3 wygrane mecze na 7). To aspekt, na który zdecydowanie trzeba zwrócić uwagę.

5. Urazy i sankcje. Prawda jest taka, że Zidane właściwie ani razu od początku sezonu nie mógł wystawić jedenastki, którą by chciał. Nacho i Isco często musieli zmieniać pozycje wskutek absencji swoich kolegów. Bale, Kovacić, Benzema czy Marcelo to najważniejsi gracze, którzy nie mogli grać na początku sezonu przez kontuzje.

6. Nieregularność ,,świętych krów". Cristiano i Benzema nie strzelają, Marcelo nie gra na swoim poziomie, Bale siedzi częściej w gabinetach lekarskich, niż na boisku, a Varane nie prezentuje optymalnego poziomu. Ciągłe rotacje sprawiają, że wielu zawodników nie ma niezbędnej regularności.

7. Anarchia Cristiano i Benzemy. Choć Benzema nazywany jest rozgrywającym napastnikiem, bardzo często widoczne są w jego grze przestoje, zmuszające pomocników do głębszego operowania piłką. Podobnie jest w przypadku Ronaldo, który z roku na rok wyraźnie biega coraz mniej.

Tagi: LaLiga, liga mistrzów, Publicystyka, Real Madryt

Powiązane artykuły
Zobacz także

Komentarze (12 opinii) Obserwuj Dodaj opinię

dodano: 19.10.2017, 00:39, #1 czarodziej
Sędziowie jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa znaczy Real. Ale fajnie że muszą gonić, mimo że mieli zmiażdżyć Barcę w tym roku we wszystkich 3 rozgrywkach, a póki co to tylko w PK są na tym samym poziomie, bo gry się jeszcze tam nie zaczęły :D
dodano: 19.10.2017, 09:11, #2 Realista
Jedyne w czym (oczywiście tylko na chwilę obecną) barca jest przed Realem to la liga, więc nie wiem skąd bierzesz info no ale głupich nie sieją. Real prędzej czy później odpali i zmiecie w pył wszystkich najgroźniejszych rywali jak to miało miejsce w poprzednim sezonie.
dodano: 19.10.2017, 10:44, #3 czarodziej
W LM Real też jest gorszy. 7 pkt < 9 pkt
dodano: 19.10.2017, 16:30, #4 Dadipr [188.125.137.***]
Realisto, zamiast wyzywać kolegów poćwicz matematykę. Wyjdzie ci to na dobre.
dodano: 20.10.2017, 13:03, #5 Realista
Nie wiem jakim głąbem trzeba być, żeby liczyć punkty w fazie grupowej LM, ważne jest chyba wyjście z niej?
dodano: 20.10.2017, 14:07, #6 czarodziej
Wiesz jest coś takiego jak wyjście z pierwszego lub drugiego miejsca i trzeba być głąbem, by nie wiedzieć, że to ma też znaczenie...
dodano: 20.10.2017, 21:45, #7 Dadipr
No właśnie... Masz rację ale to właśnie jest poziom pyskatego i pustego realisty. Aaa wszyscy wiemy, że pusty bęben dudni najgłośniej :-)

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 20.10.2017, 21:46

dodano: 21.10.2017, 11:16, #8 Realista
Dadipr, pusta pało, jak się do mnie zwracasz to używaj zwrotu "sir". Pyskaty to póki co jesteś ty wraz z czarodziejką i upośledzonym, ale kibice barki są z tego znani. Co do Realu to ma w grupie tyle samo pkt co Tottenham, a jak głąby wiecie zostało jeszcze parę meczy do rozegrania w fazie grupowej. W tamtym roku Real wyszedł z drugiego miejsca w grupie i zniszczył każdy zespół na swej drodze po 12 Puchar LM. Więc jak dla mnie sytuacja może się powtórzyć. A teraz bezpośrednio do ciebie czarodziejko: co z tego, że twój klubik ma aktualnie 9 pkt, a Galacticos 7 skoro są w różnych grupach? Twój brak mózgu zaczyna mnie frustrować... temat do zamknięcia
dodano: 21.10.2017, 15:58, #9 Dadipr
realisto taki "sir" jak ty pajacu to mnie ostatnio w nogę ugryzł.
dodano: 20.10.2017, 13:09, #10 SR4 [89.65.5.***]
Po czym poznać że Real złapał mały "dołek", "kryzys"?
Trole pokroju arturka mają swoje 5 min na forum i bardziej interesują się Królewskimi niz swoim klubem.
dodano: 19.10.2017, 12:10, #11 Arturro [88.220.49.***]
SReal to może pozamiatać liście z ulicy ... idzie jesień :)
dodano: 18.10.2017, 18:10, #12 Dadipr
Oj tam zaraz kryzys... czasem jak nie chce wpaść do siatki to nie wpadnie. Jedni i drudzy mieli kilka setek. Życie! Mecz oglądałem i nie żałuję. Działo się sporo i to po obu stronach.
R E K L A M A
[x]Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką plików cookies. W każdym czasie możesz określić w swojej przeglądarce warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.